Data publikacji:

Kinesiotaping, czyli plastry medyczne – twoja ochrona przed kontuzją

Z pewnością nie raz oglądając zawody lekkoatletyczne widziałaś na ciałach zawodników kolorowe taśmy. Nie były to ozdoby, lecz plastry medyczne, określane również plastrami zdrowia. Kinesiotaping – bo tak fachowo nazywa się ta praktyka – łączy ze sobą medycynę klasyczną oraz naturalne procesy lecznicze organizmu.

Do czego służą plastry medyczne kinesiology?

Kinesiotaping (z ang. „kinesiology” – nauka o ruchu, „taping” – oklejanie taśmą) to metoda terapeutyczna polegająca na nakładaniu na ciało specjalnych plastrów medycznych – nierozciągliwych i odpowiednio dopasowanych do danej części ciała. Jej twórcą jest dr Kenso Kase.

Kinesiotaping znajduje zastosowanie przede wszystkim w medycynie sportowej – w przypadku kontuzji lub przeciążenia. Jest także szeroko wykorzystywany w ortopedii i rehabilitacji.

Jak działa kinesiotaping: efekty plastrów medycznych

Zasadą „oklejania dynamicznego” jest uregulowanie napięcia mięśniowego w danej partii ciała. Naklejanie plastrów sprawia, że skóra jest delikatnie naciągana – to z kolei zwiększa przestrzeń między skórą, a powięzią (błoną okrywającą mięśnie).

Oto niektóre z efektów, jakie zapewniają plastry do kinesiotapingu:

  • Usprawniona praca układu limfatycznego,
  • Usuwanie podskórnych stanów zapalnych i krwiaków,
  • Poprawa mikrokrążenia i procesów regeneracyjnych,
  • Zmniejszenie ryzyka wystąpienia kontuzji,
  • Plastry medyczne działają na zakończenia Ruffiniego (receptory bólu), minimalizując go lub nawet całkowicie znosząc,
  • Kinesiotaping pozwala na korekcję pozycji stawu.

Podsumowując – z kinesiotapingu warto skorzystać wtedy, gdy obawiasz się kontuzji podczas intensywnego treningu (zobacz trening na redukcję tkanki tłuszczowej) lub zawodów, jak również gdy jesteś w trakcie leczenia dawnego urazu, jednak jesteś w stanie uprawiać aktywność fizyczną. Z zalet tej metody terapeutycznej skorzystają osoby uprawiające lekką atletykę, biegacze, a nawet sportowcy trenujący siłowo.

Sprawdź także: Trening siłowy a bieganie

Dlaczego warto spróbować kinesiotapingu?

Plastry medyczne można określić mianem legalnego dopingu (tak samo jak buraki - to legalny doping) – dlatego, że znoszą odczucia bólowe wynikające z kontuzji. Jest to zarazem całkowicie naturalna i nieszkodliwa metoda na wsparcie leczniczych procesów twojego ciała. Kinesiotaping można zastosować u każdego, niezależnie od płci, wieku i poziomu kondycji fizycznej. Plastry medyczne są stosowane nawet u kobiet w ciąży – jako profilaktyka rozstępów oraz środek zapobiegający bólom kręgosłupa. Sprawdzają się również u kobiet karmiących; stosowane na biust, pobudzają laktację.

Jak zakładać plastry medyczne prawidłowo?

Początkowo naklejanie taśm do kinesiotapingu może sprawiać problemy, jednak z czasem na pewno dojdziesz do wprawy. W razie kłopotów, warto zasięgnąć porady u fizjoterapeuty.
  • Po pierwsze, oczyść dokładnie skórę, na której chcesz przykleić taśmę – umyj ją wodą z mydłem. Jeśli jest to miejsce owłosione, lepiej je ogolić.
  • Zmierz miejsce, w którym chcesz nakleić plaster, a następnie wytnij jego właściwą ilość. Końce lekko zaokrąglij (dzięki temu nie będzie się odklejał).
  • Odklej delikatnie osłonę plastra i stopniowo przyciskaj go do skóry. Na sam koniec, potrzyj go energicznie by mieć pewność, że dobrze przylgnął do skóry.
Plastry możesz nosić od kilku dni do nawet kilku tygodni – w zależności od potrzeb.

Jakie taśmy do tapingu kupić?

Wybierając plastry medyczne zwracaj uwagę, czy ich działanie zostało potwierdzone przez specjalistów-fizjoterapeutów. Poszczególne modele różnią się od siebie rozmiarami, kształtami, ale tez funkcjami (na rynku dostępne są np. plastry o działaniu przeciwbólowym). Warto wspomnieć, że zakup taśmy do kinesiotapingu nie wiąże się z wysokimi wydatkami – 5m plastra kupisz już za kilkanaście złotych.
Kinesiotaping to prosta i bezpieczna metoda zapobiegania kontuzjom oraz leczenia tych już powstałych. Łatwa dostępność plastrów medycznych sprawia, że każdy może poczuć się jak profesjonalny sportowiec.

Przeczytaj także:

Autorka: Joanna Stanuch