Data publikacji:

Czy opalanie w ciąży jest bezpieczne?

Wiele przyszłych mam unika opalania z obawy przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Niepotrzebnie, ponieważ opalanie w ciąży – przy zastosowaniu się do kilku zasad, może mieć dobry wpływ na zarówno na ciężarną, jak i maluszka. Przeczytaj, jak opalać się bezpiecznie.


opalanie w ciąży

Czy opalanie w ciąży jest bezpieczne?

Opalanie w ciąży, jeśli tylko przebiega rozsądnie, nie tylko nie stworzy zagrożenia dla dziecka, ale nawet będzie działało korzystnie. Pod wpływem promieni słonecznych organizm zaczyna produkować witaminę D3, która wzmacnia kości i znacznie poprawia samopoczucie. Można by stwierdzić, że opalanie w ciąży ma działanie relaksujące i antydepresyjne.

Co jednak oznacza termin „rozsądne opalanie”? Przede wszystkim chodzi o unikanie ekspozycji na słońce w godzinach południowych, kiedy z nieba leje się żar. Opalanie między godziną 11.00 a 14.00 jest groźne nie tylko dla kobiet w ciąży, ale ogólnie – dla wszystkich. Po drugie, ważny jest umiar.

Opalanie w ciąży może mieć swoje negatywne konsekwencje, jeżeli przyszła mama będzie spędzać na plażowym ręczniku nie np. 30 minut, a trzy godziny. Po trzecie, ważne jest stosowanie kremów z filtrem (najlepiej jak najwyższym) oraz regularne nawadnianie organizmu. W końcu po czwarte – należy pamiętać o szczególnej ostrożności w 1. trymestrze ciąży.

Opalanie w ciąży – 1. trymestr

Jeżeli twoja ciąża jest bardzo wczesna, czyli jesteś dopiero w jej 1. trymestrze, to na wszelki wypadek unikaj długotrwałego wystawiania ciała na słońce. Na skutek zmian hormonalnych, które zachodzą w twoim organizmie, skóra staje się bardzo wrażliwa i podatna na poparzenia. Ponadto opalanie w ciąży w 1. trymestrze może spowodować nieładne przebarwienia, a także pękanie naczynek krwionośnych.

Opalanie w ciąży – solarium

Korzystanie z solarium przez kobiety w ciąży wzbudza kontrowersje – wiele osób uważa, że to nieodpowiedzialne działanie, które z całą pewnością może zaszkodzić rozwijającemu się dziecku. Czy słusznie? Niekoniecznie. I w tym przypadku wszystko zależy od tego, czy przyszła mama stosuje się do zasad bezpieczeństwa.

Jeżeli korzysta z solarium np. tylko dwa razy w miesiącu po kilka minut (przed seansem smarując ciało kremem z filtrem) i jeżeli nie robi tego w 1. trymestrze ciąży, to trudno mówić o jakimś specjalnym zagrożeniu. Co więcej, z badań wynika, że opalanie w ciąży w solarium powoduje korzystny wzrost poziomu witaminy D w organizmie dziecka.
Przyszła mama nie powinna natomiast decydować się na opalanie natryskowe, z którego również można skorzystać w solariach. Wszystko z powodu fatalnego, toksycznego składu substancji, która używana jest do przeprowadzenia zabiegu. Takie opalanie w ciąży może wydawać się niegroźne, ale zdecydowanie należy go unikać.

Co jest lepsze: opalanie w ciąży czy samoopalacz?

Czy przyszła mama, która chce wyglądać pięknie (np. na ważnej uroczystości) może skorzystać z samoopalacza? Wielu osobom wydaje się, że uzyskiwanie opalenizny tą metodą jest o wiele bardziej bezpieczne, niż korzystanie z solarium – osoby te są jednak w poważnym błędzie.
W składzie dostępnych na rynku samoopalaczy znajduje się substancja o nazwie dihydroaceton – to właśnie ona sprawia, że skóra nabiera pięknego, złoto-brązowego odcienia. Specjaliści podejrzewają, że składnik ten może negatywnie wpływać na rozwój płodu, nawet doprowadzając do powstania wad. Z oczywistych względów brakuje badań na ten temat, dlatego na wszelki wypadek należy wyjść z założenia, że tego typu opalanie w ciąży jest po prostu niewskazane.
Autor: Robert Wojtaś