By

Brukselka to taki warzywo-paradoks – nawet, jeśli jej nie jedliście, zapewne kojarzy wam się z czymś niesmacznym. Brukselka jest jednak bardzo zdrowa, a przygotować ją można na wiele smacznych sposobów, o czym opowiem wam dzisiaj.

Powszechna negatywna opinia na temat brukselki wynika z jej charakterystycznego, gorzkiego smaku, który rzeczywiście nie każdemu odpowiada. Kapusta brukselska, bo tak brzmi jej prawidłowa nazwa, pochodzi z regionu Belgii, którego nazwy możecie się łatwo domyślić. Wygląda jak połączenie kapusty i jarmużu – mówi się, że warzywo to wygląda jak kapusta, ale smakuje jak brukselka. Właściwości belgijskiego specjału są jednak warte odrobiny poświęcenia – jeśli nie odpowiada ci jej smak, dzisiaj poznasz kilka nietypowych przepisów na przygotowanie brukselki.

Właściwości brukselki – dlaczego warto ją jeść?

Zanim przejdę do przepisów, kilka argumentów zdrowotnych – po to, abyś przekonała się, jak świetnym warzywem jest brukselka. Właściwości mikroskopijnej kapusty są nie do przecenienia:

  • pomaga przy odchudzaniu: wiecie, że brukselka ma zaledwie 37 kcal w 100g? Zawiera mało tłuszczu, za to ogrom białka i błonnika, dzięki któremu organizm łatwiej oczyszcza się z niepotrzebnych elementów. Brukselka zapewnia także długie uczucie sytości i eliminuje napady głodu. Mówiąc krótko, jeśli jesteś na diecie, zastanów się nad zamianą surówek na porcję brukselki – dzięki temu łatwiej zredukujesz wagę, a przy tym otrzymasz potężną dawkę minerałów i witamin;
  • poprawia proces trawienia: wspomniany wyżej błonnik to wyjątkowo cenny składnik – nie tylko pomaga w redukcji wagi zapewniając uczucie sytości, ale również pobudza układ trawienny: oczyszcza organizm z toksyn, zapobiega zaparciom i chroni przed nowotworami przewodu pokarmowego. W 100g brukselki jest aż 4-5g błonnika, czyli nawet 20% jego dziennego zapotrzebowania;
  • chroni przed nowotworami: nie tylko przewodu pokarmowego, ale i płuc, a także piersi i prostaty. Wynika to z wysokiej zawartości izotiocyjanianów, eliminujących substancje rakotwórcze z organizmu;
  • jest bogata w witaminy, minerały i antyoksydanty: brukselka zawiera witaminy A, B, C, E oraz K; minerały, m.in. potas, magnez, miedź, wapń, manga, selen żelazo i cynk; oraz przeciwutleniacze, chroniące komórki przed szkodliwym działaniem wolnych wodników.

Brzmi imponująco, prawda? To właśnie niepozorna brukselka – właściwości tego warzywa są nie do przecenienia, dlatego nawet jeśli nie odpowiada Ci jej smak, warto się nią zainteresować. Aby Ci to ułatwić, poniżej proponuję ci dwa, niebanalne przepisy: brukselkę na parze oraz na ostro.

 

Jak pysznie przyrządzić brukselkę?

Brukselka na ostro z boczkiem i orzechami włoskimi

Pomieszanie z poplątaniem? Raczej szybki i prosty przepis, który zaskakuje i wykańcza śniadaniową nudę. To przepis bardzo popularny w Stanach Zjednoczonych, szczególnie ich zachodniej części (głównie w Kaliforni).

Brukselkę należy pozbawić kilku zewnętrznych listków i naciąć na główce (co uwolni gorycz), a następnie ugotować al dente w osolonej wodzie z łyżeczką cukru. Boczek i cebulę pokroić w kostkę, podsmażyć najpierw ten pierwszy, a na ok. 2 minuty przed końcem dorzuć na patelnię również cebulę, ostrą papryczkę (np. jalapeno) i wyciśnięty czosnek. Po wyłożeniu całości na talerz dodać orzechy włoskie.

Tak przygotowania brukselka będzie delikatnie słodka i pozbawiona znacznej części goryczy, która przedostanie się do wody. Oczywiście, jeśli jesteś jedną z tych osób, które przepadają za charakterystycznym smakiem brukselki, nic nie stoi na przeszkodzie, aby pominąć etap obierania i nacinania. To propozycja raczej dla tych, którzy nie muszą liczyć się z każdą, przyjmowaną dawką kalorii. Lub też pyszny, okazjonalny cheat meal.

Brukselka na parze z prażonym sezamem i ciemnym makaronem

Parowar to doskonałe urządzenie, w które, moim zdaniem, powinna być wyposażona każda kuchnia – jest banalne w obsłudze, jedzenie robi się szybko (sam etap gotowania to 20-40 minut w zależności od produktu) i właściwie samoczynnie – wystarczy włączyć maszynę i można kompletnie o niej zapomnieć. Jedzenie z pary jest jednak przede wszystkim smaczne i zdrowe, bowiem większość cennych składników odżywczych pozostaje w żywności. To funkcjonalne i ułatwiające kuchenną rutynę urządzenie, które szczerze polecam każdemu – z kolei brukselka na parze jest o wiele bardziej krucha i mniej „nijaka”, niż gotowana w wodzie.

Podobnie jak w powyższym przepisie, przygotowując brukselkę na parze możemy ją pozbawić listków i główki, jeśli tylko chcemy zneutralizować gorycz. Powinna się ona „parować” przez około 30 minut. Prażymy sezam, a następnie mieszamy go z odrobiną słodkiej papryki w proszku i pieprzem cayenne lub suszoną papryką chilli (sama lubię proporcje 1:1, ale jeśli nie jesteście fankami ostrych dań, możecie śmiało je zmniejszyć). W międzyczasie, gotujemy pełnoziarnisty makaron (idealnie pasuje do brukselki, a ponadto jest zdrowszą alternatywą dla makaronu pszennego) z dodatkiem łyżeczki oliwy z oliwek. Kiedy brukselka będzie ugotowana, obtaczamy ją dokładnie w sezamie z papryką. Et voilà – zdrowa i pyszna brukselka gotowa!

 

A wy? Lubicie brukselkę z jej charakterystyczną goryczą, przyrządzacie ją na słodko, a może w jeszcze inny sposób? Podrzućcie swoje pomysły w komentarzach – ja na pewno spróbuję! 🙂

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
wpDiscuz