By

Jesteście gotowi na kolejne wyzwanie? Czas ruszyć się z kanap i mimo nieco kapryśnej pogody pobiegać. Nie będzie to jednak zwykłe zadanie – w tym miesiącu proponuję wam bieganie codziennie! Zastanawiacie się, czy warto? Postaram się rozwiać wasze wątpliwości.

Niedawno zakończyliśmy wyzwanie trzydziestodniowej deski – ci z was, którzy je wykonali najpewniej zauważyli pierwsze efekty, które – mam nadzieję – zachęcą was do wykonywania tego ćwiczenia w przyszłości. Kolejne wyzwanie wybrane przez was to bieganie codziennie przez 30 dni. Jestem przekonana, że może być ciekawie – zwłaszcza, że za oknem jesień, a to oznacza, że owo zadanie będzie sprawdzianem nie tylko dla kondycji, ale i dla motywacji.

Bieganie – efekty pozytywne dla ciała

Niezdecydowanych chciałabym przekonać do podjęcia wyzwania, przedstawiając atuty, które bieganie przynosi ludzkiemu organizmowi.

  • Regularne bieganie obniża ciśnienie tętnicze krwi oraz poziom cholesterolu,
  • Zwiększa wydolność organizmu,
  • Wzmacnia układ kostny i mięśniowy,
  • Zapobiega rozwojowi chorób układu krwionośnego,
  • Poprawia pojemność płuc,
  • Pozwala spalić zbędne kalorie.

Praca mózgu, a bieganie. Efekty dobre dla ducha

Ciało to nie jedyna sfera, na którą bieganie oddziałuje korzystnie. Jak wspominałam w jednym z moich poprzednich wpisów, regularny jogging zbawiennie wpływa także na pracę mózgu.

  • Bieganie usprawnia pamięć i koncentrację,
  • Pozwala zwalczyć stres,
  • Wzmaga wydzielanie endorfin – hormonów szczęścia,
  • Poprawia zdolność logicznego myślenia.

Jak sami widzicie, warto spróbować. Nie zrażajcie się warunkami atmosferycznymi – dla chcącego nic trudnego. Wystarczy odpowiedni ubiór i odpowiednia dawka motywacji do działania.

Czy bieganie codziennie może szkodzić?

Spotykam się z opiniami mówiącymi, że niezdrowo jest biegać codziennie, bo przecież ciało potrzebuje odrobinę czasu na regenerację. Takie twierdzenie to popularny mit – potwierdzają to liczne przypadki sportowców, czego przykład może stanowić Julia Maxwell. Biegaczka biega codziennie od 30 lat, a to oznacza, że przebiegła już 12 tysięcy dni z rzędu!

Warto zaznaczyć, że wszystko zależy od tego, jakie rezultaty ma przynieść nam bieganie. Efekt w postaci doskonałej kondycji przed zawodami uzyskamy, gdy faktycznie wprowadzimy przerwy między poszczególnymi treningami. Jeśli jednak zależy nam na polepszeniu formy, zwalczeniu stresu czy wzroście motywacji, nic nie stoi na przeszkodzie, by biegać codziennie. Wobec tego, przygotujcie wygodne obuwie i podejmijcie miesięczne wyzwanie wraz ze mną.

Bieganie codziennie – jak się do tego zabrać?

Zastanawiałam się nad planem, jaki warto by przygotować na potrzeby niniejszego wyzwania. Tym razem uznałam jednak, że będzie maksymalnie prosto – nasze wyzwanie będzie polegało na codziennym biegu przez minimum 15 minut. Nie ustalamy górnej granicy – wszystko zależeć będzie od tego, w jakiej formie akurat jesteście. Radzę, byście nie zakładali z góry, ile przebiegniecie danego dnia – zapewne zdarzy się nieraz, że wyjdziecie z domu nieco zrezygnowani, a w trakcie biegu dostaniecie motywacyjnego „kopa” (w końcu pojawią się upragnione endorfiny!). Jeśli do tej pory nie biegaliście, a chcielibyście zacząć, to wyzwanie może być dla was dobrym – choć wymagającym mnóstwa motywacji – początkiem. Jeżeli jesteście totalnymi nowicjuszami, możecie zacząć od przeplatania truchtu z szybkim marszem. Wraz z kolejnymi treningami, o wiele łatwiej będzie wam wytrzymać w ciągłym, nieprzerwanym biegu.

Czy potrzebuję odpowiednich butów?

Oczywiście, dobrze mieć pod ręką obuwie dedykowane biegaczowi – wygodne, wyprofilowane, dostosowane do trudnych warunków atmosferycznych. Jeśli jednak nie masz takiego w zanadrzu, nic nie szkodzi – bynajmniej nie jest to wymówka, by nie spróbować codziennego biegania. Wystarczą ci twoje wygodne buty sportowe, w których czujesz się najlepiej. Z racji obecnych warunków pogodowych dobrze jednak, by były nieprzemakalne i posiadały antypoślizgową podeszwę.

Kilka wskazówek dla codziennego biegania

  • Jeśli masz problem z motywacją do biegania, wyznacz sobie mały cel. Lepsza sylwetka, mniejsza zadyszka, a może polepszenie humoru? To wszystko zagwarantuje ci regularne bieganie. Efekt pojawi się niebawem, a odtąd będzie tylko łatwiej.
  • Wybierz jedną, stałą porę w ciągu dnia, którą zarezerwujesz dla biegania. Niech stanie się to elementem twojego harmonogramu.
  • Pamiętaj o rozgrzewce – jej brak to główna przyczyna kontuzji i złego samopoczucia po treningu.
  • Miej ze sobą coś do picia – oczywisty, lecz wart wspomnienia szczegół.
  • Mniej więcej godzinę przed treningiem zjedz posiłek składający się z węglowodanów złożonych, które stopniowo będą uwalniały energię.
  • Monitoruj swoje postępy – za pomocą jednej z dedykowanych temu aplikacji, smartbanda, czy zwykłego notesu. Progres widoczny czarno na białym zawsze motywuje.
  • Po bieganiu nie zaszkodzi ci krótki stretching.

Co sądzicie o pomyśle na codzienne bieganie? Mam nadzieję, że przekonałam was do wyzwania i podejmiecie je wspólnie ze mną. Równo za miesiąc podsumujemy rezultaty. Powodzenia! 🙂

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
wpDiscuz