By

Brakuje Ci motywacji do ćwiczeń? Czujesz się niepewnie, wstydzisz się, rezygnujesz po każdej porażce, szybko się poddajesz? Między każdym kolejnym treningiem robisz kilkutygodniową przerwę, obiecując sobie, że już od dziś / od jutra. Koniec z tym! Oto kilka prostych sztuczek, dzięki którym pokonasz swoją słabość i wyrzucisz z głowy wszystkie obawy!

Piętrząca się lista wymówek jest niczym fitnessowy mur berliński. Kładziesz się spać z zapałem. Po przebudzeniu – trach! – nie wiadomo skąd ktoś w połowie Twojej drogi wymurował i odrutował sporych rozmiarów konstrukcję. Niby chcesz ją przeskoczyć – świat po jego drugiej stronie jest lepszy – jednak na punkt przerzutowy (celowo) wybierasz miejsce zaraz obok stanowiska wartownika. Ledwo oparłaś stopę o bardziej wysuniętą cegłę, a już obok Ciebie pojawia się uroczy żandarm, uzbrojony od stóp do głów, każący Ci niezwłocznie odsunąć się od ściany.

Muru oczywiście nie ma, podobnie jak drutów kolczastych czy ciasno rozstawionych budek wartowniczych. To wszystko jest w Tobie. Jesteś jak gąbka wchłaniające wszystkie „nie chce mi się”, „nie mogę”, „to nie dla mnie”. Nosisz w sobie cały bagaż negatywnych doświadczeń i demotywacji. Na treningu skupiasz się na tym, co złe, gorzkie i nieprzyjemne. Dlatego masz problem z zabraniem się do ćwiczeń.

1. Zmień myślenie

Każdy komunikat dotyczący wysiłku fizycznego i Twojej osoby ma ładunek ujemny? Jesteś słaba? Beznadziejna? Gruba? Wszyscy się na Ciebie patrzą i drwią? Widać Ci wałeczki (a właśnie przeszła obok Ciebie superlaska – ta to musi być gwiazdą tej siłowni!)? Nie podołasz? NIE! NIE! NIE! Jeszcze raz NIE! Pozbądź się tych myśli. Nie jest to łatwe, ale dużo zmienia. Wiesz, dlaczego te pytania tak źle na Ciebie oddziałują? Ponieważ nigdy nie odpowiedziałaś na nie, zawsze pozostawały w sferze pytań retorycznych. Teraz szybko znajdź pozytywne odpowiedzi lub zadaj sobie lepsze pytania:

  • Jestem słaba? 

Tak, jesteM. Ale właśnie dlatego tutaj przyszłam. Dziś jestem słaba, ale już wkrótce będę silniejsza!

  • Jestem beznadziejna?

Nie, bo w zasadzie, co to znaczy? Dlaczego jestem beznadziejna? No właśnie, przecież umiem x rzeczy, a na nich też świat się nie kończy. Cały czas się uczę i rozwijam! Beznadziejna? Ani trochę!

  • Jestem gruba i widać mi wałeczki?

Tak? Nawet jeśli, to po ki czort tutaj jestem? Właśnie po to, żeby zmienić m.in. swoje ciało. Samo się nie zrobi. To najlepsze miejsce dla moich wałeczków. Zabierz wałeczki na trening!

  • Wszyscy na mnie patrzą i drwią?

A niech się patrzą – cieniasy! Zebrać się takiemu słabeuszowi, jak ja to dopiero wyzwanie! Czyli jestem tak samo silna, a może nawet bardziej?

[Sprostowanie: szanujące się osoby przychodzą na siłownię czy zajęcia, żeby trenować, nie oceniać. Z reguły kibicujemy wszystkim ćwiczącym.]

  • Nie podołam?

Jeśli nie dziś, to jutro, za dwa dni, za tydzień… Przecież nikt nie jest alfą i omegą – każdy początkujący napotyka trudności. Zresztą, patrz pytanie pierwsze!

skuteczna motywacja do ćwiczeń

Udany trening gwarantuje nam solidną dawkę endorfin i samozadowolenia. Nie poddawaj się, ale nie rób wszystkiego na siłę. Dostosowuj swoje ćwiczenia do właściwego poziomu zaawansowania i nie zrażaj się, gdy nie dasz rady. Za drugim i trzecim podejściem będzie o wiele łatwiej!

2. Zapomnij o porażkach

To inna odsłona pozytywnego myślenia. Gdy usilnie rozpamiętujemy nasz ostatnie treningowe wyczyny w kategorii totalnej porażki, szybko tracimy zapał do wysiłku fizycznego (czy to w domu, czy w klubie fitness). Wyrzuć to z pamięci. Było, minęło. Zaczynasz z carte blanche. Jeśli natomiast porażki uszlachetniają Ciebie i Twoje przyszłe efekty, to nigdy o tym nie zapominaj. Najważniejsze, żeby nie dać się stłamsić chwilowym słabościom i niepowodzeniom.

3. Koncentracja i zabawa

Trening nie jest morderczą pracą i obowiązkiem, chyba że mówimy o profesjonalnych sportowcach. Nie narzucaj sobie takiego rygoru, bo szybko się wypalisz. Oczywiście podczas ćwiczeń musisz zachować pełną koncentrację – dzięki temu wykonasz je poprawnie i dokładnie (nie rób nic po łebkach!). Nie zapomnij jednak, żeby czerpać z tego radość. Odkrywaj w tym zabawę, nie bój się eksperymentować i próbować nowych rzeczy. Nie chodzi o to, by wykonywać wszystko chaotycznie (plan jest bardzo ważny, jeśli zależy nam na efektach). Bierz z treningu jak najwięcej, czasami warto posłuchać siebie i swojego ciała. Masz zaplanowany trening cardio, ale czujesz, że to dzień na taniec? Ta dam! Świat fitnessu wynalazł coś takiego jak Zumba! Aktywność fizyczna nie jest Twoim balastem – myśląc w ten sposób, szybko ją polubisz.

Dobrym wspomagaczem jest także ulubiona muzyka. Nagraj motywującą playlistę i ćwicz w rytm jej dźwięków. Duży wybór słuchawek znajdziesz TUTAJ.

4. Uśmiechaj się!

Nie zdejmuj uśmiechu ze swojej twarzy. Pokaż wszystkich i sobie, że ruch daje Ci satysfakcję. Nawet gdy coś nie pójdzie tak, jak powinno, nawet gdy poczujesz upadek, zrobisz mniej, nie podniesiesz się po pierwszej pompce. Co z tego?! Śmiej się! Twoja postawa znaczy dużo więcej. Osoby w Twoim otoczeniu będą do Ciebie przyjaźniej nastawione, chętniej przyjdą Ci z pomocą i po prostu będą dla Ciebie milsze, a to dużo daje do Twojej samooceny. Uwierz, że to szybko wynagrodzi Ci Twój trud.

5. Trenuj w grupie

Samej trudno Ci się zebrać? Oszukujesz, gdy nikt nie patrzy, robisz mniej powtórzeń, szybciej się wycofujesz, a później masz wyrzuty sumienia? Opcją dla Ciebie będą treningi grupowe lub wspólne ćwiczenie z koleżanką(-ami). Nasz trening jest bardziej konsekwentny, gdy jesteśmy w towarzystwie. Chcemy dostosować się do tempa pozostałych uczestników, więc ich naśladujemy. Poza tym w większych ekipach najlepiej widać różnorodność kobiecych sylwetek. Sporo osób zapomina, że obrazki z gazet i fitstagramów nie są wykładnią damskiej figury.

O zaletach treningu grupowego przeczytasz TUTAJ.


Dodaj komentarz

1 Komentarz do "5 sposobów, żeby przeżyć trening i powtórzyć ten wyczyn"

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany

Co do treningów grupowych – to warto wstąpić np. do jakiegoś amatorskiego stowarzyszenia. Ja w takim jestem już 6 lat. Jest okazja się się spotkać z ludźmi – jeszcze przy okazji jeździmy razem na zawody czy sami je organizujemy. Fajna sprawa tak czasem zrobić coś z innymi (i dla innych).

wpDiscuz